Sytuacje, a nie motywy
„Napisz o stracie” to temat, a na temat można się gapić przez godzinę. Każdy pomysł tutaj stawia kogoś gdzieś z jakimś kłopotem — a to jest pierwsze zdanie, które da się naprawdę napisać.
Żaden nie nazywa gatunku. Ta sama sytuacja staje się komedią albo opowieścią o duchach, zależnie od tego, kto ją podejmie, a usłyszeć, co masz napisać, to najszybszy sposób, żeby przestać.